własny e-book

Gdy wchodziłem w dorosłość, ja i moi rówieśnicy marzyliśmy o tak zwanej „dobrej pracy”. Gdy na konto wpłynęła moja pierwsza pensja – prawie 900 zł – byłem wniebowzięty. Teraz już tylko piąć się po szczeblach kariery, wziąć kredyt na 30 lat i jakoś wiązać koniec z końcem. Nikt nam nie pokazał, że można inaczej.

Czytaj dalej