Od dawna chciałem nauczyć się języka niemieckiego. Przez chwilę miałem taki przedmiot w szkole średniej, ale to była totalna pomyłka i mój mały koszmar. Pora to zmienić.

Języki nigdy nie były jakąś moją super mocną stroną. Po angielsku się za granicą dogadam na tyle, na ile potrzebuję. Jakiś prosty tekst przeczytam, żeby wyłuskać z niego potrzebne mi informacje. Jednak od dawna (odkąd zacząłem słuchać Rammsteina 😈) fascynował mnie język niemiecki, w którym potrafię się co najwyżej przedstawić. A i to pewnie z błędami.

Jak już wspominałem, miałem krótką przygodę z tym językiem w szkole średniej, ale to była raczej pomyłka. Jedna lekcja tygodniowo, gdy 90% klasy uczyło się od podstawówki angielskiego, a nauczyciel próbował gonić z materiałem. To był koszmar. Pomijam już poziom prowadzonych lekcji i cudownych podręczników „Alles klar”, czy jakoś tak.

Dorosłem chyba w końcu do tego, aby wziąć sprawy w swoje ręce. Co prawda nie bardzo mam czas i chęci, aby zapisać się do szkoły językowej, ale od czego mamy dziś komputery i internet 🙂


Skorzystałem z oferty Multikurs (seria znana ze sklepowych półek jako „Profesor Henry” i inne imiona, w zależności od języka, tyle że w wersji online). Będę się starał poświęcić przynajmniej godzinę co 2-3 dni na naukę. A gdy już będę w stanie się w miarę dogadać – ruszam na podbój Szwajcarii 🙂 Ale to jeszcze trochę.

Inwestuj w siebie!

Postanowiłem, że czas zacząć inwestować w siebie, bo nigdy nie wiadomo, co czeka mnie w przyszłości. A zdobywanie nowych umiejętności nie tylko pomoże odnaleźć się w większej ilości sytuacji, ale również pozwoli na ciągły rozwój, co jest równie ważne.

A jakie są Wasze sposoby na naukę nowych języków?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ