Aby mieć więcej gotówki w portfelu, staramy się zaciskać pasa i rezygnować z niektórych zakupów, lub wybierać tańsze wersje produktu. Są jednak rzeczy, na których nie warto oszczędzać.

Oczywiście oszczędzanie jest bardzo ważnym aspektem naszego życia. W końcu każdy chciałby mieć mieszkanie, samochód i jakieś grosze na tak zwaną czarną godzinę. Ale jeżeli ktoś wmawia Ci, że powinieneś oszczędzać na wszystkim, co tylko możliwe – nie słuchaj go. Gość nie zna życia. Bo są rzeczy, na które lepiej nie żałować pieniędzy.

Nigdy nie oszczędzaj na tych produktach!

✅ Łóżko/Materac

To w łóżku spędzamy całkiem sporą część naszego życia. Niewygodny materac może spowodować nie tylko nasze niezadowolenie czy niewyspanie. Na dłuższą metę możemy nabawić się poważniejszych urazów, których leczenie będzie albo drogie, albo niemożliwe. A ból kręgosłupa na pewno nie ułatwia normalnego funkcjonowania. Inwestując w wygodne miejsce do spania, inwestujesz w swoje zdrowie i szczęście. A chyba warto wstawać z łóżka wypoczętym.

✅ Perfumy

Sam jeszcze do niedawna używałem wyłącznie jakichś tam popularnych dezodorantów, co to je intensywnie reklamują w telewizji, a po których miałem świeżo pachnieć przez 72 godziny. Na szczęście nie dowierzałem im i codziennie jednak brałem prysznic. Gdy tylko udało się odłożyć kilka groszy, zainwestowałem w perfumy. Trochę niepewnie, bo w końcu za najmniejszą buteleczkę trzeba było zapłacić ponad 200zł, ale… opłacało się. Zapach jest naprawdę trwały, a przy okazji bardzo dobrze działa na płeć przeciwną 😉

✅ Edukacja

Dookoła nas pełno ofert dotyczących szkoleń wszelakich. Jeżeli chcesz zdobyć rzetelną wiedzę – nie sugeruj się ceną. Przede wszystkim sprawdź w internecie opinie dotyczące konkretnej firmy. Nie bój się zadawać pytań. Jeżeli będą unikali odpowiedzi lub w jakikolwiek sposób Cię zbywali – olej takie szkolenie. Szkoda Twoich pieniędzy, bo najprawdopodobniej nie dostaniesz żadnej wiedzy, a być może nawet przestarzałe, dawno nieaktualne informacje. Szkól się w miarę możliwości u najlepszych. Kasa zainwestowana w wiedzę prędzej czy później do Ciebie wróci.

✅ Podróże

Biuro Podróży NoNameTravel ma tańszy o kilkaset złotych wyjazd w to samo miejsce, co jego duży konkurent? Jest taka możliwość. A teraz przypomnij sobie, jak to nie tak dawno temu mówili, że jakieś małe biuro podróży padło i nie mieli jak ściągnąć turystów do kraju. Jasne, dużemu też się to może zdarzyć, ale prawdopodobieństwo jest mniejsze, a i ich ubezpieczenie mocniejsze. No i duzi mają pierwszeństwo w rezerwowaniu lepszych hoteli i pokoi. Ja na wakacje jeżdżę odpoczywać, a nie stresować się każdą bzdurą. Dlatego też dla własnego komfortu wolę zapłacić za wyjazd więcej i mieć spokojną głowę.

✅ Sprzęt elektroniczny

Możesz niby kupić smartfon za 300zł w znanej sieci dyskontów spożywczych, ale zapewniam Cię – więcej wydasz później na leki uspakajające, niż to wszystko warte. Oczywiście tani sprzęt będzie działał i spełniał swoje podstawowe funkcje, ale jeżeli chcesz go trochę mocniej eksploatować – zaoszczędź te kilka stówek więcej i kup coś lepszego. I mówię tu zarówno o telefonach, laptopach, telewizorach itd. Kupujesz sprzęt, który powinien posłużyć Ci kilka lat. Serio, nie stać Cię na taniochę!

✅ Jedzenie

Gdzieś kiedyś usłyszałem albo przeczytałem hasło „nie dasz żołądkowi – dasz lekarzowi”. I niestety taka jest smutna prawda. Jeżeli będziemy chcieli koniecznie oszczędzać na jedzeniu, to prędzej czy później nasz żołądek się zbuntuje. Uwierz, wiem co mówię. Kup sobie lepszą wędlinę, ser czy co tam lubisz. Dziś zapłacisz więcej, ale Twój organizm Ci za to podziękuje. Pamiętaj – masz jedno życie, szkoda czasu żeby przesiedzieć je na kibelku, walcząc z wczorajszą niezbyt świeżą kolacją.

 ✅ Antykoncepcja

Jeżeli oczywiście stosujesz, to wiesz jaki jest główny cel środków antykoncepcyjnych. Oprócz zapobieganiu ciąży i chorobom wenerycznym, fajnie by było, gdyby nie zabierała zbyt wiele przyjemności. Nie wiem jak Ty, ale ja nie ufałbym tanim prezerwatywom sprzedawanych z witryny kiosku, gdzie wystawione są na ciągłe działanie słońca itd. No nie, po prostu nie. Poza tym kolega mówił, że te tanie strasznie śmierdzą. Na bezpieczeństwie i przyjemności nie można oszczędzać!

✅ Ubezpieczenie sprzętu

Rzecz, która mnie niezmiennie bawi i przeraża jednocześnie. Wiele osób kupuje drogie smartfony, laptopy, tablety i inne bzdety. Często wydają na nie średnią krajową pensję albo i więcej. I nie kupują do nich ubezpieczenia za 200-300zł. A potem jest płacz, że wymiana zbitego wyświetlacza jest taka droga. Stosuj zawsze zasadę – stać Cię na sprzęt, to stać Cię również na ubezpieczenie go. To raptem kilka stówek, a masz spokój w razie jakiegokolwiek uszkodzenia, które przy coraz delikatniejszych sprzętach zdarzają się dość często.

 

6 KOMENTARZE

  1. Nic dodać nic ująć 🙂
    Co do ubezpieczania sprzetów w domu to czesto jest „mądry Polak po szkodzie”. Raz się coś popsuje to juz przy kolejnym zakupie się ubezpieczamy, jednak za pierwszą wpadkę i tak kasa w plecy.

  2. A potem jest płacz, że wymiana zbitego wyświetlacza jest taka droga.

    A spróbuj wymienić ten wyświetlacz informując ubezpieczyciela, że telefon wypadł Ci z rąk. OWU są tak skonstruowane, że rzadko kiedy będziesz mógł coś takiego zrobić bez oszukiwania.

    • Hmm… Tak, OWU są zazwyczaj skonstruowane tak, że musi zaistnieć czynnik zewnętrzny, który miał wpływ na uszkodzenie urządzenia. Bo nie ubezpieczasz go od swojego „niezdarstwa” 😉 Ale w ten sposób (z mojej winy) tylko raz mi wypadł, więc nie widzę problemu. Oczywiście są przypadki, że w ostatnich dniach ubezpieczenia nagle sprzęty są „wytrącane” z rąk, ale to już zwykłe cwaniactwo. Nadal uważam, że kupując sprzęt za 3-4k i oszczędzać 300zł na ubezpieczeniu samemu prosimy się o kłopoty.

  3. A co tam, zaszaleję:

    1. Im bardziej niewygodne łóżko, tym szybciej z niego wstajesz i masz więcej czasu na realizację celów. Z wygodnego nie chce się wstawać 🙂

    2. Ja tam jednak wolę się myć niż perfumować. Ale co kto lubi 🙂

    3. W życiu nie wydam 3kPLN na szkolenie coachingowe. 90% tego, co tam mówią, znajdziesz za friko na internecie. Aż mi się ciśnie dowcip. Było szkolenie, jak zarobić 300000zł w 5 minut.
    – Ilu wa tu przyszło na to szkolenie?
    – 100 osób
    – Ile zapłaciliście za szkolenie?
    – 3000zł
    – Dziękuję. Koniec szkolenia.

    4. To zależy jak i do czego tego sprzętu używasz. Jeśli tylko do dzwonienia, to nie potrzebujesz super-hiper-full-wypas-iPhona za kilogramy złotówek, tylko wystarczy właśnie taki za 300zł. Ja np. postawiłem na wydajną baterię kosztem innych bajerów i spokojnie się zmieściłem w 1000zł.

    5. Tu się wyjątkowo zgodzę 🙂

    6. Akurat różnice w cenie są tak kosmicznie małe, że nawet nie ma co mówić o oszczędzaniu. No chyba, że robisz to kilkanaście razy dziennie i wtedy faktycznie efekt skali powala. Inna sprawa, że kto w ogóle kupuje prezerwatywy w kiosku? Od tego są apteki.

    7. Nigdy nic (odpukać) nie ubezpieczałem i miałem więcej na piwo. O sprzęt po prostu trzeba dbać. A na komórkę o wiele lepiej kupić dobrą osłonę. Mi moja spadła już kilka razy i żyje. Co mi po ubezpieczeniu, skoro komórka będzie w serwisie? A do zwykłych typowych wad wystarczy gwarancja.

    • A co mi tam, odpowiem:
      1. Przy bolącym kręgosłupie nie ma motywacji do realizowania celów.
      2. Perfumy (ani dezodoranty) nie są zastępstwem mydła i wody, jedynie dodatkiem do nich.
      3. Nie mieszajmy kołczingu w wartościowe szkolenia (programowanie, języki itd.). Jasne, wszystkiego można się nauczyć samemu za darmo z netu i książek w bibliotece, ale czasami nie ma na to czasu i chęci.
      4.(coś mi tu pozamieniałeś kolejność) Znam osoby, które chciały telefon z androidem, bo „fajne gry są”. Kupili jakiegoś noname z biedronki za 300zł. Cóż… no nie da się na nim grać. Kwestia potrzeb.
      5. (więc nie wiem z czym się zgadasz, ale obstawiam, że chodzi o podróże lub jedzenie)
      6. No nie wiem. Są Durexy czy Unimile za 10zł/3szt, jak i Caressy za 3zł/3szt. Przebitka 300% ponad. Pracowałem w kiosku i uwierz, kupują 😉
      7. W telefonach trochę robiłem i uwierz, gwarancja nie zawsze wystarcza, bo serwisy migają się jak mogą. Ja wolę mieć spokojną głowę, niż wypić więcej piw 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ