Wszyscy przechwalają się, jakie to książki wpłynęły na ich życie. Ja jestem dziś tym, kim jestem głównie za sprawą czasopism. Oto najważniejsze dla mnie tytuły.

Komputer Świat/Komputer Świat Ekspert

Zanim dostałem pierwszy komputer (Commodore nie liczę) – przez dobre 2 lata czytałem pierwsze z tych czasopism. Dzięki temu posiadałem wiedzę, której 99% moich rówieśników mogło pozazdrościć. Obsługę komputera, jego budowę i obsługę wielu programów miałem już w małym palcu. Gdy zwykły „Komputer Świat” przestał mi wystarczać – akurat wyszedł „Ekspert”. Uzupełnił moją wiedzę (i kolekcję programów). Wtedy też spod moich palców wyszły pierwsze programy a znajomi dzwonili do mnie, gdy tylko ich komputery źle działały.

Ks-ekspert

 

CD-Action

W pierwszych dniach, w których już posiadałem komputer – szukałem mnóstwa gier (internet był wtedy przez modem, a to i tak niewiele osób miało, o nagrywarkach można było pomarzyć). Wpadłem do sklepu, zobaczyłem którąś z pierwszych wersji GTA i kupiłem. Potem kupowałem częściej, moja wiedza o grach była ogromna. Dzięki temu bez problemu dostałem później pierwszą pracę. No i nawet kilka artykułów dla CDA napisałem 🙂

cd-action

 

Kaczor Donald

Do tej pory uwielbiam tę postać. Komiksy zawsze budziły moją dziecięcą wyobraźnię, a gadżety dołączane do każdego numeru pozwalały na wielogodzinne zabawy. Potem zeszło to wszystko na psy, ale sentyment pozostał. Dobrze, że GIGANTy nadal w formie 🙂

Kaczor Donald

 

Świerszczyk/Miś

Czasopisma z dzieciństwa to też pewniaki! Już nie pamiętam dokładnie które to czasopismo, ale w jednym z nich zawsze były jakieś kartonowe zabawki do złożenia. I to nam wystarczało do zabawy. I jakże rozwijało dziecięcą ciekawość 🙂

świerszczyk

 


A Ty jakie czasopisma pamiętasz z dzieciństwa?

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ